123RF/PICSEL
Marcin Powęska 05:00 01.01.22

Jakie choroby uda nam się wyleczyć w 2022 roku?

Z

Z a nami ciężki rok napiętnowany pandemią COVID-19. Kolejne 12 miesięcy może okazać się kluczowe w kontekście walki z SARS-CoV-2, ale także innymi chorobami. Oto, które z nich mogą być coraz bliżej pokonania, dzięki przełomowym badaniom klinicznym.

Reklama

Nie ma co się łudzić, że jakiejkolwiek innej chorobie poświęci się tyle uwagi w 2022 roku, co COVID-19. Nowe szczepionki, kolejne dawki przypominające, leki doustne chroniące przed ciężką postacią infekcji, ale i nowe powikłania oraz konsekwencje tzw. długiego covid, będą na ustach mediów, lekarzy i naukowców. Prognozy WHO wskazują, że SARS-CoV-2 stanie się wirusem endemicznym, czyli występujących o określonych porach roku w określonych miejscach świata - jak grypa sezonowa. Czy pandemia COVID-19 wygaśnie w 2022 roku? Tego nikt nie przewidzi.

Ale SARS-CoV-2 to niejedyny wirus, który nam zagraża, a COVID-19 to nieostatnia choroba, z powodu której umierają ludzie. Na świecie jest wiele innych schorzeń, które naukowcy próbują wyleczyć od dawna - niektóre z mniejszym, inne z większym skutkiem. W 2022 roku możemy odnieść sukces choćby w kilku dziedzinach. Przyjrzyjmy się tym najciekawszym terapiom - o wszystkich można szczegółowo przeczytać w "Nature".

Uniwersalna szczepionka przeciwko grypie

Reklama

Naukowcy już od dawna pracują nad uniwersalną szczepionką przeciwko grypie sezonowej, ale wirus jest "sprytny" i ciągle mutuje. Zespół naukowców z University of Washington, kierowany przez prof. Neila P. Kinga, opracował FluMos-v1, eksperymentalną szczepionkę przeciwko grypie.

Podobnie jak standardowe preparaty obecne na rynku, FluMos-v1 ma za zadanie wytworzyć przeciwciała przeciwko kilku różnym szczepom wirusa grypy. Nowa szczepionka wykorzystuje tzw. immunogen mozaikowy pod postacią nanocząsteczek, które na tej samej powierzchni prezentują antygeny wielu wirusów grypy. Badania przedkliniczne wykazały, że takie podejście pozwala na produkcję bardziej różnorodnych przeciwciał niż istniejące szczepionki przeciwko grypie. Teraz amerykańscy naukowcy analizują interakcje szczepionki z układami odpornościowymi, które już wcześniej zetknęły się z wirusami grypy lub szczepionkami. Fakt, że w organizmie istnieje jakiś ślad po przeciwciałach przeciwko wirusowi grypy, może wzmacniać działanie szczepionki FluMos-v1.

Technika CRISPR/Cas9 na AATR

Prof. Julian Gillmore z Royal Free London Hospital od 25 lat leczy pacjentów z amyloidozą transtyretynową (ATTR), rzadką chorobą serca, która prowadzi do przerostu tego mięśnia. Jeszcze pięć lat temu na etapie diagnozy nie dało się zrobić praktycznie nic - chorobę można było leczyć farmakologicznie lub unikać aktywności fizycznej, ale nie dotykało to źródła problemu.

Teraz możliwości jest znacznie więcej, dzięki rozwojowi technik edycji genów CRISPR/Cas9, które pozwalają na leczenie choroby bezpośrednio w organizmie pacjenta. W przebiegu ATTR obserwujemy nieprawidłowe zawijanie białka zwanego transtyretyną (TTR), które tworzy włókna odkładające się w narządach wewnętrznych. Przeprowadzono małe badanie kliniczne z udziałem sześciu osób, u których zastosowano technikę CRISPR/Cas9 w leczeniu ATTR, co zaowocowało spadkiem poziomu TTR nawet o 87 proc. Zespół prof. Gillmore'a wykazał, że wystarczy jedna dawka leku podana do wątroby (na wczesnym etapie diagnozy), by doprowadzić do wyleczenia. Pełne wyniki badań klinicznych są spodziewane w 2022 r.

Doustny lek na leiszmaniozę

Leiszmanioza trzewna (kala-azar) to choroba pasożytnicza, wywoływana przez wiciowce Leishmania donovani oraz Leishmania infantum, będąca jedną z najgroźniejszych postaci leiszmanioz. Najwięcej śmiertelnych epidemii jest w Indiach i Brazylii. Naukowcy z Drugs for Neglected Diseases Initiative (DNDi), kierowani przez dr Monique Wasunnę, przeprowadzili badania kliniczne fazy III nowego doustnego leku na leiszmaniozę.

Nowo testowany preparat ma być alternatywą dla toksycznego stiboglukonianu sodu, jedynego istniejącego leku na kala-azar w zastrzykach. Stanowi on połączenie miltefozyny i paromomycyny. Stworzenie leku doustnego, skutecznego w zwalczaniu leiszmaniozy, to ogromne ułatwienie dla lekarzy na całym świecie. Nowy sposób wprowadzenia preparatu do organizmu (zamiast zastrzyku) powinien być przydatny głównie dla dzieci. W badaniach klinicznych wykazano wysoką skuteczność u tych poniżej 12. roku życia.

Cel na receptor sigma-1 w chorobach neurodegeneracyjnych

Naukowcy z University of British Columbia Centre for Huntington’s Disease, kierowani przez dr. Blaira Leavitta, od dawna badają pridopidynę - doustną terapię hamującą postęp chorób neurodegeneracyjnych. Pridopidyna selektywnie celuje w receptor sigma-1, którego udział w procesach neurodegeneracyjnych jest ogromny.

Zespół dr. Leavitta przeprowadził udane testy przedkliniczne, które wykazały, że pridopidyna wykazuje działanie ochronne w chorobie Huntingtona oraz stwardnieniu zanikowym bocznym (SLA). Jest to jedyny testowany lek, skuteczny w zwalczaniu objawów choroby Huntingtona. Naukowcy są podekscytowani potencjalnymi wynikami badań, ale na pełny komplet danych trzeba poczekać do 2022 roku.

Pomijanie eksonów w leczeniu dystrofii mięśniowej

U części dzieci cierpiących na dystrofię mięśniową Duchenne'a (DMD) występuje duplikacja eksonu 2 genu DMD, który koduje białko zwane dystrofiną. Nadprogramowy gen można usunąć poprzez zastosowanie terapii genowej - i tzw. wektor wirusów związanych z adenowirusami (AAV), który przenosi kopie niekodujące małego jądrowego RNA (snRNA) U7 z sekwencją skierowaną w miejsca zduplikowanego genu - mówiąc wprost: można naprawić niewłaściwą sekwencję DNA.

Zespół uczonych z Ohio State University College of Medicine pod kierownictwem Kevina M. Flanigana przeprowadził już pierwsze testy terapii mającej na celu wyłączenia kopii eksonu 2 DMD i ekspresji pełnowartościowej dystrofiny typu dzikiego. Po raz pierwszy w historii się to udało, a obecnie testowane są kolejne cztery terapie genowe, mające na celu leczenie dystrofii mięśniowej Duchenne'a, ale każda wymaga dostarczenia genu kodującego zmodyfikowaną mikrodystrofinę, która nie występuje w przyrodzie, a która sprawdza się znacznie lepiej od naturalnej dystrofiny.

Wirusy onkolityczne

Prof. Yoshikazu Yonemitsu z Kyushu University pracuje nad terapią przeciwnowotworową wykorzystującą wirusy onkolityczne (zabijające komórki nowotworowe). Trwają już badania kliniczne I fazy dotyczące związku ASP9801 podawanego pacjentom z zaawansowanymi lub przerzutowymi guzami litymi.

ASP9801 to genetycznie zmodyfikowany wirus onkolityczny, który zawiera dwie cytokiny (białka wpływające na wiele funkcji komórek, głównie odpornościowych) - IL-7 i IL-12 - stymulujące odpowiedź przeciwnowotworową. Podając taki konstrukt, wzmacniamy układ odpornościowy pacjenta w walce z nowotworem - jest to tzw. immunoterapia. Testy ASP9801 przeprowadzone na myszach dały spektakularne rezultaty, a teraz rozpoczęto badania z udziałem ludzi.

Długo działające przeciwciała monoklonalne przeciwko RSV

Wirus RSV (syncytialny wirus oddechowy) jest patogenem, który wywołuje zakażenia górnych dróg oddechowych - najgroźniejszy jest dla niemowląt i dzieci, a obecnie nie ma skutecznej szczepionki zapobiegającej zachorowaniom. Zespół uczonych z Johns Hopkins Bloomberg School of Public Health pod kierownictwem prof. Ruth A. Karron jest coraz bliżej przełomu.

Nirsevimab to przeciwciało monoklonalne, które celuje w białko F na powierzchni wirusa. Przeciwciało to obdarzone jest mutacją YTE, która wydłuża jego żywotność i może być podstawą przyszłych szczepionek przeciwko RSV. Wstępne badania wykazały, że pojedyncza dawka może chronić niemowlę przez cały sezon chorobowy, czyli co najmniej kilka miesięcy. To ogromna poprawa w stosunku do istniejącego przeciwciała monoklonalnego przeciwko RSV - palivizumabu - którego okres działania wynosi ok. miesiąca i stosuje się je tylko u niemowląt z grup wysokiego ryzyka. Ostateczne wyniki badań nirsevimabu są spodziewane w 2022 r. i wykażą, czy będzie można je zatwierdzić jako produkt profilaktyczny, a nie właściwą szczepionkę.

Świat medycyny znowu zaskoczy

W 2022 r. możemy spodziewać się kolejnych wielkich odkryć naukowych i przełomowych terapii, które zbliżą nas do osiągnięcia nadrzędnego celu - poprawy i wydłużenia jakości życia milionów ludzi na świecie. Nie da się przewidzieć całej sekwencji zdarzeń, ale pandemia COVID-19 nie przeszkodzi w badaniach klinicznych wyżej wymienionych terapii. O wielu na ten moment nieznanych dopiero usłyszymy w ciągu najbliższych 12 miesięcy.