18-letnia Helena brutalnie pobita. Swoim zębem wyryła napis

Modernistyczny pensjonat, mieszkańcy Zakopanego omijali szerokim łukiemarchiwum prywatne

"Jeszcze nie umilkły w odległych rejonach kraju odgłosy bomb spadających na nasze wsie i miasta, a już nad Podhalem rozpostarło swoje czarne skrzydła gestapo (...) Przy Tatrastrasse 7, jak nazywali Niemcy ul. Chałubińskiego, nad bramą zamykającą plac przed budynkiem zwanym "Palace" ukazał się napis: Der Kommandeur der Sicherheitspolizei und des S.D. im Distrikt Krakau. Grenzpolizeikommissariat Zakopane" - pisał Alfons Filar. Od tego momentu, ten piękny, modernistyczny pensjonat, mieszkańcy Zakopanego omijali szerokim łukiem. Piwnice "Palace" zamieniły się w sale tortur, a ściany pokryły wydrapanymi napisami umęczonych "pensjonariuszy". Nie było to już miejsce wypoczynku a katownia Podhala. Przez lochy "Palace" przewinęło się ponad 2000 tysiące osób. Wśród nich około 400 kobiet.

Modernistyczny pensjonat zmienił się w miejsce tortur

Budynek "Palace"
Budynek "Palace"fot. Muzeum Palacearchiwum prywatne
decoration
Przewodniczący Komitetu Góralskiego Wacław Krzeptowski (z lewej) wita gubernatora Hansa Franka po przybyciu do Zakopanego, Narodowe Archiwum Cyfrowe
Przewodniczący Komitetu Góralskiego Wacław Krzeptowski (z lewej) wita gubernatora Hansa Franka po przybyciu do Zakopanego, Narodowe Archiwum CyfroweNAC
decoration

Kobiety w "Palace" były traktowane równie brutalnie co mężczyźni

Jadwiga Apostoł
Jadwiga Apostoł fot. NACarchiwum prywatne
decoration

Zębami wyryła napis na ścianie

Cele w Palace nigdy nie były puste
Cele w Palace nigdy nie były pustearchiwum prywatne
decoration
Drzwi do jednej z cel
Drzwi do jednej z celarchiwum prywatne
decoration
Cele w budynku "Palace"
Cele w budynku "Palace"archiwum prywatne
decoration

Kilka dni w lodowatej wodzie