Dzieci nie mogły się bawić. Jakikolwiek hałas równał się śmierci. Koszmar

Grupa dzieci żydowskich z przedmieść WarszawyNarodowe Archiwum Cyfrowe

Dzieci były potwornie wyniszczone fizycznie. Wiele z nich miało gruźlicę, tak silną awitaminozę, że nie widziały po zmroku, trudno gojące się, ropiejące rany na całym ciele. Nieczęsto słyszy się też o tym, że ok. 5-6 proc. dzieci miało syfilis, a więc były wykorzystywane seksualnie. O poszukiwaniach dzieci po wojnie z Anną Bikont, autorką książek w tym temacie rozmawia Katarzyna Pruszkowska-Sokalla.

Elżunia
Elżunia fot. Archiwum Anny i Aleksandra Edelmanówarchiwum prywatne
decoration
Irena
IrenaFot. Archiwum Ireny Schwarzarchiwum prywatne
decoration
Blima - Marianna Adameczek
Blima - Marianna AdameczekFot. Marcel Łozińskiarchiwum prywatne
decoration
Anna Bikont
Anna BikontMateusz Skwarczek, Agencja Gazetaarchiwum prywatne
decoration