"Fabelmanowie" czyli list miłosny Stevena Spielberga do X Muzy

Monolith Filmsmateriały prasowe

Kręcąc "Fabelmanów", Steven Spielberg napisał długi list miłosny do X Muzy, kto wie, czy nie najpiękniejszy od czasu "Cinema Paradiso" Giuseppe Tornatore. I trzeba uczciwie przyznać, że w przeciwieństwie do najnowszych autobiograficznych produkcji Alejandro Gonzáleza Iñárritu ("Bardo"), czy nawet Paula Sorrentino "Ręka Boga", to dzieło zupełnie pozbawione narcyzmu. Kto obawiał się, że twórca postawi sobie tym filmem pomnik, będzie zdumiony.

6-letni Sammy po raz pierwszy w sali kinowej
6-letni Sammy po raz pierwszy w sali kinowejMonolith Filmsmateriały prasowe
decoration

Między dwoma światami

Gabriel LaBelle, filmowe alter ego Spielberga
Gabriel LaBelle, filmowe alter ego SpielbergaMonolith Filmsmateriały prasowe
decoration

Kino jako wykrywacz kłamstw

Kadr z filmu Fambelanowie
Kadr z filmu FambelanowieMonolith Filmsmateriały prasowe
decoration

"Chciałbym mieć tatę, takiego jak ty"

Nichelle Williams w filmie Fabelmanowie
Nichelle Williams w filmie Fabelmanowie Monolith Filmsmateriały prasowe
decoration

Żydowskie korzenie i zemsta

Kadr z filmu Fabelmanowie
Kadr z filmu Fabelmanowie Monolith Filmsmateriały prasowe
decoration

List miłosny do kina