Kalinek błękitny, szczeżuja chińska, rak luizjański. Obcy w polskich wodach

Aleksandra Cieślik

Aleksandra Cieślik

Rak luizjańskiFoto: Łowca Obcycharchiwum prywatne

Mamy problem z odpowiedzialnością. Inwazyjne gatunki obce to wyłącznie wina człowieka. Nie inaczej jest z tymi żyjącymi w wodach. Trafiają tam najczęściej w wyniku porzuceń, bo komuś się znudziły, ktoś obejrzał bajki i myślał, że wypuszczając złotą rybkę, czyli welonka, zwróci mu wolność. Niektóre zwierzęta akwariowe lądują w toalecie, "by mieć lepsze życie w Wiśle". To mit. Od obowiązku uwalnia się wtedy nieodpowiedzialny opiekun. Bo one z reguły nie przeżywają - mówi Rafał Maciaszek, inicjator projektu Łowca Obcych.

Złota rybka w toalecie

Konstancin żółwiami stał

Żółw ozdobny (czerwonolicy)
Żółw ozdobny (czerwonolicy)Foto: Łowca Obcycharchiwum prywatne
decoration

Tysiące raków na Lubelszczyźnie

Rak marmurkowy
Rak marmurkowy Foto: Łowca Obcycharchiwum prywatne
decoration

Babka już niegroźna?

Krab przypłynął na kadłubie

Krab wełnistoręki
Krab wełnistorękiFoto: Łowca Obcycharchiwum prywatne
decoration

Zauważyłeś IGO? Zgłoś!

sumik karłowaty
sumik karłowatyFoto: Łowca Obcycharchiwum prywatne
decoration