Katastrofa demograficzna w Polsce. "Panuje nagonka na rodziny"

Magdalena Kowalska

Magdalena Kowalska

Rodzice wielodzietni opowiadają Interii dlaczego podjęli decyzje o założeniu dużej rodzinyPixabay.com

W dobie kryzysu demograficznego oni zdecydowali się na trójkę, czwórkę, piątkę, a nawet szóstkę dzieci. Co nimi kierowało? Jaka była największa motywacja, by mieć dużą rodzinę? W rozmowie z Interią rodzice kilkorga dzieci opowiadają o wyzwaniach, codzienności, finansach i tym, co najważniejsze, czyli o miłości. Zdradzają, że im więcej dzieci, tym łatwiej zostać "matką-uberem" lub “poczuć się jak ufoludek". Podkreślają, że rodzicielstwo to ciągła sinusoida, duże zmęczenie fizyczne i psychiczne, ale też jednocześnie niesamowita satysfakcja i całkowity brak nudy.

Marzena: "Szczęście, jakie dostaję od dzieci, ilość miłości, jest nie do opisania"

Marek: "Chęć posiadania dzieci to biologia i instynkt, którego jeśli się nie zrealizuje, to jest smutek i depresja"

Wielodzietna rodzina to duże zadanie logistyczne
Wielodzietna rodzina to duże zadanie logistycznePixabay.com
decoration

Dorota: "Macierzyństwo to wielki dar i paradoksalnie możliwość dużego rozwoju"

Grażyna: "Nie wyobrażam już sobie życia w rodzinie bez dzieci albo z małą liczbą dzieci"