"Kiedyś była dyscyplina w postaci pasa". Niechęć do dzieci

Granica obecności dzieci w przestrzeni publicznej bywa kwestią sporną Pixabay.com

Niepokój wzbudza fakt, że zaczyna się wykluczać dzieci z coraz większej liczby społecznych czy rodzinnych sytuacji. To działa jak taki komunikat "przeszkadzacie nam - dorosłym". A przecież fazy dzieciństwa, bycia naturalnym i spontanicznym dzieckiem nie da się ominąć w cyklu naszego życia. Usuwanie uczestnictwa dzieci z wielu sytuacji społecznych uniemożliwia im przejście przez płynny rozwój i dostosowanie się społeczne- mówi Magdalena Sękowska psychoterapeutka par i rodzin.