Klienci uzależniają się od terapeuty. Zakończenie bywa dla nich bolesne

Dobrze poprowadzona terapia może przynieść wiele korzyści, ale nie każdy musi się jej poddać123RF/PICSEL

- Podczas szkolenia terapeutycznego, terapeutów uczy się, że nie są wszechwiedzący, nie mają władzy nad cierpieniem drugiego człowieka i nie istnieją narzędzia, które mogłyby usunąć wszystko, co sprawia, że życie jest trudne (…). Zrozumienie, że nasze granice wpływu gdzieś się kończą, a cierpienie nie zawsze wynika z tego, że mamy jakieś psychiczne deficyty czy za mało się staramy, może przynieść ulgę. Na wiele życiowych okoliczności wpływają przecież uwarunkowania ekonomiczne czy społeczno-kulturowe i dobry terapeuta może pomóc dostrzec te zależności - mówi Kama Wojtkowska, psycholożka, dziennikarka, autorka książki "Sobą zajęci. O pułapkach samorozwoju i kultury terapeutycznej".

Choć klienci czasem chcieliby, żeby terapeuta usunął wszystkie ich problemy, jest to niemożliwe123RF/PICSEL
decoration
Wbrew obiegowej opinii, terapia nie polega na leżeniu na kozetce i rozmowie "jak z przyjaciółką"123RF/PICSEL
decoration
Początek terapii może być trudny, jednak nie zawsze warto wtedy rezygnować z procesu123RF/PICSEL
decoration
Kama Wojtkiewicz, fot. Alicja KozakArchiwum autora
decoration