Krymskie opowieści. To tam zaczęła się wojna

Marek Sygacz

Marek SygaczArchiwum autora

To nie jest wojna w Ukrainie. To jest wojna o Ukrainę. Od jej przebiegu zależy byt suwerennego państwa i to, jak głęboko w Europę sięgną macki Rosji. Ale wojna nie zaczęła się 24 lutego, wtedy eksplodował „jedynie” jej najbardziej krwawy epizod. W marcu 2014 roku na Krymie Władimir Putin przeprowadził próbę generalną „Operacji Ukraina”. Potem zapłonął Donbas i przez osiem lat trwały przygotowania do wielkiej premiery dramatu, którego dziś jesteśmy świadkami. Rosja uwierzyła, że krymskie wydarzenia uda się powtórzyć w skali całej Ukrainy. Nie udało się, ale tego ani Putin upojony tryumfem „ruskiego miru” na półwyspie, ani jego doradcy nie przewidzieli.

Zwycięstwo na Alufelgach

W obronie Balbek nie oddano nawet jednego strzału
W obronie Balbek nie oddano nawet jednego strzałuMarek SygaczArchiwum autora
decoration

Ruski nóż, w krymskim maśle

Według ukraińskiej konstytucji głosowanie nad zmianami granic państwa powinno być głosowaniem ogólnonarodowym
Według ukraińskiej konstytucji głosowanie nad zmianami granic państwa powinno być głosowaniem ogólnonarodowymMarek SygaczArchiwum autora
decoration

Wybór, którego nie było

Na Krymie Rosjanie stanowili około 60% mieszkańców. Ukraińców było 24%, Tatarów, rdzennej mniejszości Krymu mniej więcej połowę tego
Na Krymie Rosjanie stanowili około 60% mieszkańców. Ukraińców było 24%, Tatarów, rdzennej mniejszości Krymu mniej więcej połowę tegoMarek SygaczArchiwum autora
decoration

Cała prawda

Wojskowa blokada na Krymie
Wojskowa blokada na KrymieMarek SygaczArchiwum autora
decoration

Krymska wiosna