Księżna z Walii trafiła prosto do Pszczyny. I mamy teraz przepiękny zamek

Z Walii do Książa: Arystokratka, która oczarowała ŚląskArchiwum autora

W historii Śląska niewiele postaci budzi tak silne emocje i ciekawość jak księżna Daisy Hochberg von Pless - arystokratka, której życie mogłoby posłużyć za kanwę niejednego filmu. Niezwykła uroda, charyzma, tragedia osobista, działalność społeczna, rodzinne koligacje oraz niezliczone legendy - w tym ta o tajemniczym naszyjniku z pereł - sprawiają, że postać księżnej do dziś fascynuje historyków, turystów i poszukiwaczy skarbów. Kim była naprawdę kobieta, którą nazywano "śląską księżną Dianą"?

"Ślub odbył się u świętej Małgorzaty w Westminsterze, lecz byłam zbyt podekscytowana, aby pamiętać o ceremonii, z wyjątkiem tego, że miałam włożyć koronę wysadzaną brylantami, którą dostałam od teścia jako prezent ślubny. Wśród moich tytułów była np. Księżna Świętego Cesarstwa Rzymskiego, a korona była kopią noszonej w tamtych czasach. Nadal ją mam" - wspominała tamten dzień w swoich pamiętnikach wydanych pod tytułem "Taniec na wulkanie"

Kobieta, która nadała duszę jednej z najpiękniejszych rezydencji Europy

Pałac w Pszycznie
Pałac w PszycznieGrażyna RompelArchiwum autora
decoration
"Gdy przyjechałam do Pszczyny, zobaczyłam tam wspaniały biały pałac. Były tam liczne tarasy, rozległe ogrody oraz wiele rzeźb bez wyrazu. Dużo paradnego, ciężkiego luksusu, za to żadnego komfortu czy wygody i ani jednej łazienki. Mój mąż zrobił dla mnie łazienkę zdobioną złotą mozaiką, a w Książu drugą, dość okropną, ale lepsza taka niż żadna. - "Daisy Hochberg von Pless: "Taniec na wulkanie"
"Cesarz podziękował mi za wszystko i dodał, że poprawa standardu w jego pokojach była naprawdę zdumiewająca. Pragnąłby również, aby ściany jadalni pomalowano na bladozielony lub białokremowy kolor, zamiast czarno-czekoladowego, jak jest teraz." - Daisy Hochberg von Pless: "Taniec na wulkanie"
Zamek Książ
Zamek KsiążGrażyna RompelArchiwum autora
decoration

Rewolucja w kuchni

Daisy von Pless; portret księżnej wykonany w atelier Jamesa Lafayette
Daisy von Pless; portret księżnej wykonany w atelier Jamesa Lafayettedomena publiczna
decoration
"Nigdy nie byłam znudzona wizytami cesarza w naszym domu. Oczywiście, były pewne komplikacje, ale nie tak uciążliwe, żeby nie można było się z nimi pogodzić. Na ogół nosił pruski mundur myśliwski, który jest bardzo znany. (...) Kiedy przebywał z nami, zawsze przywodził ze sobą dużą świtę, co nie miało znaczenia, bo Książ miał wielkość miasta. W rzeczywistości miał własny sąd, więzienie wojskowe i cywilną administrację itd. Cesarz i jego świta zawsze dostawali całe skrzydło dla siebie. W Orszaku był także minister albo ktoś inny, kto mógłby często składać wizyty. Oczywiście, cesarz przyjeżdżał swoim własnym pociągiem do stacji Pszczyna, jeśli tam się udawał, albo do Wrocławia, jeśli jechał do Książa. Zwykle w takich sytuacjach Hans w mundurze galowym wyjeżdżał po niego na stację powozem ze Stangretami i Forysiami. Naszego reprezentacyjnego powozu na szczęście używaliśmy tylko wtedy, gdy jechaliśmy na dwór do Berlina lub do Londynu." - Daisy Hochberg von Pless: "Taniec na wulkanie""

Księżna Daisy i Winston Churchil

"Mój brat George poślubił Janie Churchill. Pomimo różnicy wieku, wszyscy byliśmy zadowoleni z małżeństwa i mieliśmy nadzieję, że przyniesie ono szczęście obojgu." Daisy Hochberg von Pless: “Taniec na wulkanie"
"Sprawiło to, że Winston Churchill stał się naszym krewnym. Winston ma wyjątkowy umysł oraz głęboką wiarę w swoje możliwości. Są to dwie charakterystyczne cechy, które powtarzają się w rodzinie Churchillów od czasu, gdy John, Wielki Książę, wymieniał uprzejmości z damami dworu, gdy te rozporządzały władzą i wpływami. Winston odziedziczył również tę wyjątkową inteligencję i bystrość umysłu."- Daisy Hochberg von Pless: "Taniec na wulkanie"

Macierzyństwo i życie rodzinne

"Rok 1900 był ze wszech miar bardzo udany. Mój starszy syn, Hans Heinrich, zwany w rodzinie Hanselem, urodził się 2 lutego w Berlinie. Cesarz i król Edward VII trzymali go do chrztu i dlatego nosi on dodatkowo imiona Wilhelm Albert Edward. Jego narodziny po 9 latach małżeństwa były dla mnie źródłem wielkiego szczęścia. Układałam sobie życie w Książu i Pszczynie tak, abym przynajmniej jedną godzinę co wieczór mogła spędzić z moim maleństwem." - Daisy Hochberg von Pless: "Taniec na wulkanie"
"Byłam tak zadowolona i szczęśliwa w tym pociągu. Byłam siostrą odpowiedzialną za wagon operacyjny i 8 innych wagonów oraz wszystkich 85 pacjentów. Wojna i próba uwolnienia ich od bólu pozwalały mi zapomnieć o moim własnym" - Daisy Hochberg von Pless: "Taniec na wulkanie"
"W samym czasie dostałam list od Rosamund de Ramsey, błagający mnie, abym zrobiła wszystko, co w mojej mocy, aby pomóc jej drugiemu, staremu, ślepemu mężowi, by ten dostał pozwolenie na powrót do Anglii. Byłam zdziwiona, że nic w tej kwestii nie zrobiono. Zdecydowałam zatem, że nie będę marnować czasu, tylko bezpośrednio napiszę do cesarza. Hans zawsze starał się perswadować mi takie postępowanie" - Daisy Hochberg von Pless: "Taniec na wulkanie"

Rozwód i choroba

Amerykańska gazeta poranna "The Standard Examiner" 5 listopada 1922 donosi o separacji księżnej Daisy i jej męża Jana Henryka XV von Hochberg (CC BY-SA 4.0)
Amerykańska gazeta poranna "The Standard Examiner" 5 listopada 1922 donosi o separacji księżnej Daisy i jej męża Jana Henryka XV von Hochberg (CC BY-SA 4.0)domena publiczna
decoration
"Z biegiem lat przyzwyczaiłam się do wózka inwalidzkiego; moje nogi odmawiały mi posłuszeństwa, ale mój duch był nadal wolny" - Daisy Hochberg von Pless: "Better Left Unsaid".

Kobieta, która zostawiła ślad

Naszyjnik z pereł - skarb, klątwa czy mit?