Kulisy ekshumacji w Puźnikach. Ukraińcy nazywali je "małą Warszawą"

Olga Łozińska

Olga Łozińska

VLADYSLAV MUSIIENKO/AFPEast News

Rozpowszechnienie fałszywego dokumentu o rzekomym cofnięciu przez ukraińskiego ministra kultury, Mykołę Toczyckiego, wszelkich zgód na działania w Puźnikach, to element typowy dla wojny hybrydowej, którego celem było niedopuszczenie do porozumienia polsko-ukraińskiego w tematach historycznych - mówi Interii Maciej Dancewicz, wiceprzewodniczący Fundacji Wolność i Demokracja, odpowiedzialnej za prace ekshumacyjne ofiar rzezi wołyńskiej we wsi Puźniki (obwód tarnopolski). Zbrodni dokonały w nocy z 12 na 13 lutego 1945 roku pododdziały Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) pod dowództwem Petra Chamczuka.

Prace na terenie obwodu tarnopolskiego
Prace na terenie obwodu tarnopolskiego WOJCIECH OLKUSNIK East News
decoration
Maciej Dancewicz na terenie dawnej wsi Puźniki
Maciej Dancewicz na terenie dawnej wsi Puźniki WOJCIECH OLKUSNIK East News
decoration
Ekshumacje na Wołyniu
Ekshumacje na Wołyniu WOJCIECH OLKUSNIK East News
decoration
Dawna wieś Puźniki
Dawna wieś Puźniki WOJCIECH OLKUSNIK East News
decoration
Ekshumacje w Puźnikach
Ekshumacje w Puźnikach WOJCIECH OLKUSNIK East News
decoration