​Marcin Matczak: Myślenie często boli

Marcin Matczak na spotkaniu w Europejskim Centrum Solidarności WOJCIECH STROZYK/REPORTER East News

Wielu postępowcom wydawało się, że jak będą na ulicach krzyczeć "Wypie***lać!" albo pisać na ścianie kościoła "Szkoda, że Maryja nie zrobiła aborcji", to zmiecie to tę władzę. Nie, to nie zmiecie tej władzy, lecz ją wzmocni. Doszliśmy do punktu, w którym ludzie na skrajnej lewicy niewiele różnią się od tych, którzy są na skrajnej prawicy. Trzeba szukać jakiejś przestrzeni w centrum, w której na przykład ateista i katolik czy postępowiec i konserwatysta mają o czym rozmawiać - mówi prof. Marcin Matczak, filozof i teoretyk prawa z Uniwersytetu Warszawskiego.