Marysia błagała "Stój! Nie skacz!". Skoczył. W stumetrową przepaść

Tatry, po prawej stronie widok na GranatyWikimedia Commons

- Stój! Proszę, nie poddawaj się braciszku kochany! Ratunek nadejdzie. Nie zostawiaj mnie tu samej! - tak mogły brzmieć ostatnie słowa wypowiedziane przez Marysię Bandrowską do brata Bronka zanim ten rzucił się w stumetrową przepaść. Maria została sama. Po czterech nocach i pięciu dniach, ledwo żywa, straciła jakąkolwiek nadzieję, że wyjdzie z tej opresji cało. Jeszcze chwila i ona też skoczy w dół, tam, gdzie leży zmasakrowane ciało jej brata.

Droga bez wyjścia

Widok znad Czarnego Stawu Gąsienicowego na grań Granatów
Widok znad Czarnego Stawu Gąsienicowego na grań GranatówMuzeum Tatrzańskiearchiwum prywatne
decoration

Droga po omacku

Widok na Granaty
Widok na GranatyKatarzyna Piątkowskaarchiwum prywatne
decoration

Wołanie o pomoc

Rodzeństwo bez nadziei

Pogotowie Tatrzańskie TOPR pod przewodnictwem kierownika Straży Górskiej Mariusza Zaruskiego (po lewej) podczas ćwiczeń w Dolinie Strążyskiej
Pogotowie Tatrzańskie TOPR pod przewodnictwem kierownika Straży Górskiej Mariusza Zaruskiego (po lewej) podczas ćwiczeń w Dolinie Strążyskiej Muzeum Tatrzańskiearchiwum prywatne
decoration

W pułapce

Nikt nas nie szuka

Ćwiczenia TOPR z ratownictwa górskiego. Zdjęcie wykonano na Krokwi. Najwyższy mężczyzna, stojący po prawej to Mariusz Zaruski.
Ćwiczenia TOPR z ratownictwa górskiego. Zdjęcie wykonano na Krokwi. Najwyższy mężczyzna, stojący po prawej to Mariusz Zaruski.Muzeum Tatrzańskiearchiwum prywatne
decoration

Nad przepaścią