Mroczna strona wsi. Czy nowe przepisy zakończą erę ratowania zwierząt w Polsce?

Natalia Borzuta

Natalia Borzuta

Pies w wielu domach jest trzymany na łańcuchuStanislaw Bielski/REPORTEREast News

Paraliż systemu i tysiące istot skazanych na cierpienie - tak, według organizacji pozarządowych, będą wyglądały konsekwencje, zapowiedzianych przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zmian w przepisach. Chodzi o odebranie prawa instytucjom pozarządowym do ratowania zwierząt z rąk oprawców. - Strach jest przedwczesny - mówi Robert Telus, szef sejmowej komisji. O tym, jak w rzeczywistości wygląda sytuacja wiejskich zwierząt w najnowszym Tygodniku Interii.

Odbieranie zwierząt z rąk oprawców. Jak wyglądają obecne przepisy?

Ratowanie zwierząt przez organizacje. "Skończymy z tym"

Inspekcja Weterynaryjna. "Już jest niewydolna"

"Inspekcja Weterynaryjna nie stwierdziła zwierząt"

"Oni kontrolują tylko bydło. Nie podchodzą do psów"

"Testowaliśmy system, zablokowali naszego mejla"

Ministerstwo: Strach jest przedwczesny

Zwierzęta skazane na śmierć. "My je socjalizujemy"

Sanatorium dla zwierząt

Przechowalnie psów. "Gorzej niż w Ukrainie"

Kto zapłaci za leczenie zwierząt?

Pseudoorganizacje i luki w prawie

Rzecznik Praw Obywatelskich zabiera głos

"Pokazujemy patologię, więc chcą zamknąć nam usta"

Hot-dogi w schronisku. "O tym rozmawiamy w Sejmie"

Kuźmiński: Uczymy się o pantofelku zamiast o psie, w co drugim domu

"W takim razie będziemy kraść"