Myślałam o sobie – włóczykij i ćpun

Aleksandra Cieślik

Aleksandra Cieślik

123RF/PICSEL

- Żyłam od obsesji do obsesji. Jedzenie, imprezy, tycie na przemian z chudnięciem, używki. Nie wiedziałam, co to normalność. Nigdy nie piłam sama. Jak nie miałam z kim, szłam pod monopolowy do osiedlowych chłopaków. Zrobiłam tak dwa razy - opowiada Marta. Oliwia, dziś terapeutka, w czynnym uzależnieniu trwała 20 lat. - Piłam otwarcie. Nie bałam się straty, bo nic nie miałam - domu, rodziny, stałej pracy. Mogłam stracić tylko samą siebie - wspomina.

Jedzenie, imprezy, używki

Czerwone lampki

Dwie dekady uzależnienia

"Myślałam o sobie - włóczykij i ćpun"

Teraz pomaga innym

W pandemii pijemy więcej

"Rozwiązanie jest niezależnie od płci"