Nowa sekta? Ciałopozytywność w natarciu

kayaszuarchiwum prywatne

Feminizm przegra, jeśli sklei swoje postulaty z hasłami środowisk LGBT i innych mniejszości. Po raz kolejny w historii jesteśmy wpychane w rolę tych, które muszą się troszczyć o wszystkich dookoła. Ważny jest postulat innych, a nie mój. To wbrew feminizmowi, tym bardziej, że postulaty różnych grup mogą wchodzić w kolizję - mówi Kaya Szulczewska, założycielka profilu cialopozytyw_polska.

Ja też łapałam się na tym, że oglądałam się w każdej sklepowej witrynie, żeby sprawdzić, czy wyglądam według planu, czy nic się nie posypało. W ten sposób się samouprzedmiotowiamy. To zjawisko psychologiczne polegające na tym, że myślimy o sobie jako o obiekcie. Badania pokazują, że mężczyźni dużo rzadziej ulegają takim mechanizmom. To kwestia wychowania. Chciałam, żebyśmy my - kobiety - też mogły sobie odpuścić.
Chciałabym, żeby kobiety zaczęły być traktowane podmiotowo. Jak jednostki, które mogą podejmować własne decyzje bez nacisków z każdej strony i bez żerowania na wywoływaniu w nas kompleksów. Póki co branża reklamowa często robi z nas idiotki i do tego ma coraz większe zakusy na mężczyzn, którzy też już powoli zaczynają czuć tę presję.