"Pamiątka po tym, jak blisko była śmierć". Dzień z życia cywila

Karolina OlejakArchiwum autora

Jest gorący, letni wieczór. W powietrzu czuć intensywny zapach bzu i piachu, który unosił się nad nagrzaną ziemią. W tle słychać grzmoty, a co jakiś czas na niebie błyska światło. Można wyobrażać sobie, że to zbliżająca się burza. Jednak za chwilę przypominam sobie, że jesteśmy w Mikołajowie, a ten odgłos to rakiety, które spadają na oddaloną o kilkadziesiąt kilometrów granicę frontu. Jeszcze nie wiemy, w co tym razem uderzą.

Taki zwykły dzień

Karolina OlejakArchiwum autora
decoration
Ślady po odłamkach w ścianach
Ślady po odłamkach w ścianachKarolina OlejakArchiwum autora
decoration
Karolina OlejakArchiwum autora
decoration
Karolina OlejakArchiwum autora
decoration

15-latka ratuje dzieci

Nadia na swoim podwórku w Mikołajowie
Nadia na swoim podwórku w MikołajowieKarolina OlejakArchiwum autora
decoration

I ten dziwny turkot...

Max w miejscu, gdzie udzielał pomocy rannym cywilom
Max w miejscu, gdzie udzielał pomocy rannym cywilomKarolina OlejakArchiwum autora
decoration

Burza nad nami

Nasz nocleg w Mikołajewie
Nasz nocleg w Mikołajewie Karolina OlejakArchiwum autora
decoration