Pierwsza dama Polski, o której mało kto pamięta. A szkoda

Monika Zysk

Monika Zysk

Wizyta króla Rumunii Ferdynanda I w Polsce, 1923 W powozie Żona Ferdynanda Maria (z lewej) i żona prezydenta RP Maria Wojciechowska (po prawej)Krzysztof Chojnacki/East News WizytaEast News

Dziś mało kto pamięta nazwisko pierwszej damy odrodzonej Polski, a szkoda, bo jej życiorys to gotowy scenariusz na film. Konspiratorka, emigrantka, kontrowersyjna gospodyni Belwederu, świadkini dramatów XX wieku. Czas przypomnieć historię Marii Wojciechowskiej. Pisze o niej m.in. Kamil Janicki w swojej książce "Pierwsze damy II Rzeczpospolitej".

Od ziemiańskiego dworu do konspiracji

Wizyta rumuńskiej pary królewskiej na Polach Mokotowskich, Warszawa, na zdjęciu stoją od lewej; Maria Wojciechowska i prezydent RP Stanisław Wojciechowski , król Rumunii Ferdynand I, marszałek Józef Piłsudski oraz królowa Maria
Wizyta rumuńskiej pary królewskiej na Polach Mokotowskich, Warszawa, na zdjęciu stoją od lewej; Maria Wojciechowska i prezydent RP Stanisław Wojciechowski , król Rumunii Ferdynand I, marszałek Józef Piłsudski oraz królowa MariaZbiory K. Chojnackiego/ East NewsEast News
decoration

Małżeństwo w czasach obowiązku

Pierwsza polska pierwsza dama

Lata w cieniu rodzinnej tragedii

Bohaterka bez pomnika