​Polak szefem wydziału zabójstw na Alasce. Jego życie to filmowy scenariusz

Dawid Serafin

Dawid Serafin

archiwum prywatne

- Kiedy zaczynał nam opowiadać, jak kogoś zamordował, szkliły mu się oczy. Jakby wszystko przeżywał od nowa. Rozmawiając z nim, musieliśmy zachować zimną krew - mówi Sławomir Markiewicz, który przez 14 lat był szefem wydziału zabójstw w Anchorage na Alasce. W tym czasie miał do czynienia z czterema seryjnymi mordercami, nadzorował ponad 300 spraw o zabójstwo, policjanci wzięli udział w 34 strzelaninach, w których zginęło ponad 20 osób. Zanim Markiewicz trafił na Alaskę, 37 lat wcześniej wraz z żoną wykorzystał furtkę, jaką było spotkanie z papieżem i uciekł z komunistycznej Polski.

120 pytań do nowego życia

"Krew tryskała z tętnicy". Chwile, gdy czas płynie wolniej

Sławomir Markiewicz był szefem wydziału zabójstw w Anchorage na Alasce przez 14 lat
Sławomir Markiewicz był szefem wydziału zabójstw w Anchorage na Alasce przez 14 latarchiwum prywatne
decoration

Pakunek z bombą

Sławomir Markiewicz skończył akademię policyjną, jako najlepszy na roku
Sławomir Markiewicz skończył akademię policyjną, jako najlepszy na rokuarchiwum prywatne
decoration

Czterech seryjnych morderców

 Sławomir Markiewicz został szefem wydziału zabójstw w 2005 roku
Sławomir Markiewicz został szefem wydziału zabójstw w 2005 rokuarchiwum prywatne
decoration

Ted Bundy wzorem

Sławomir Markiewicz nadzorował ponad 300 spraw o zabójstwo
Sławomir Markiewicz nadzorował ponad 300 spraw o zabójstwoarchiwum prywatne
decoration

Sprawa sprzed lat

archiwum prywatne
decoration

Życie ma wiele do zaoferowania