Tak w największym skrócie można zarysować fabułę serialu "Crash Landing on You". Z wyjątkiem ostatniego zdania - ono bowiem odnosi się do rzeczywistości. 16-odcinkowa produkcja odbiła się na Półwyspie Koreańskim tak szerokim echem, że dotarło ono nawet do uszu Kim Dzong Una.
Zacznijmy jednak od początku.
Zakazana koreańska miłość
Serial ujrzał światło dzienne w 2019 roku. Najpierw był emitowany przez południowokoreańską telewizję tvN, a następnie dystrybuowany globalnie przez Netfliksa. Produkcję napisała Park Ji-eun, która w jednym z wywiadów opowiedziała o swojej inspiracji.
Jak się okazało, była nią prawdziwa historia. W 2008 roku południowokoreańska aktorka Jung Yang wybrała się wraz z grupą przyjaciół w rejs jachtem. Wyruszyli z portu w Incheon, ale na skutek gęstej mgły i silnego wiatru znacznie zboczyli z kursu. O tym, jak bardzo, zdali sobie sprawę, kiedy usłyszeli północnokoreański akcent z ust przepływających obok nich na kutrze rybaków. Natychmiast zawrócili, nadając jednocześnie sygnał SOS w kierunku południowokoreańskiej Straży Przybrzeżnej. Szczęśliwie grupie udało się bezpiecznie wrócić na ojczyste wody.
W serialu jacht wymieniono na paralotnię, a aktorkę - na bizneswoman. Yoon Se-ri, również na skutek fatalnych warunków atmosferycznych, spadła po drugiej stronie granicy. Ocknęła się na drzewie, a u jej stóp pojawił się północnokoreański patrol. W przeciwieństwie do prawdziwej historii Jung Yang, tutaj nie skończyło się szybkim powrotem do siebie.
Między Yoon Se-ri a kapitanem Ri Jeong-hyeokiem zrodziło się uczucie. Próbując zorganizować przerzut kobiety na Południe, wojskowy coraz mocniej zakochiwał się w niej. Choć jako syn dyrektora biura politycznego partii doskonale znał ryzyko, nie potrafił wycofać się z tej relacji.
Zakazana miłość w czystej postaci.


Wściekłość Kim Dzong Una
Opowiadając historię dwojga ludzi, serial pokazuje jednocześnie różnice pomiędzy obiema Koreami. Dzięki temu, że każdy odcinek trwa znacznie ponad godzinę, twórcy mieli przestrzeń, aby zaprezentować detale i niuanse. Korzystali przy tym ze wsparcia konsultantki, Kang Nary, która zdezerterowała z Północy na Południe.
Staranne odwzorowanie realiów życia w reżimie rozwścieczyło Kim Dzong Una. Przywódca nakazał swojej machinie propagandowej dyskredytację serialu.
"Niedawno władze i producenci z Korei Południowej wydali antyrepublikańskie filmy i seriale telewizyjne. Są one zwodnicze, zakłamane, absurdalne i nieczyste. Ich autorzy wkładają wszystkie wysiłki w strategiczną propagandę" - głosiło oficjalne oświadczenie północnokoreańskich mediów, odnoszące się do seriali "Crash Landing on You" oraz "Ashfall".
Ponadto, jak ustalili dziennikarze BBC, oficjalny przekaz Pjongjangu ostro rozprawiał się z aktorami, którzy wzięli udział we wspomnianych produkcjach. Propagandziści reżimu sugerowali, że dla tych artystów pieniądze są warte więcej niż prawda i czyste sumienie.
Oprócz tego, że "Crash Landing on You" pokazywał trudy życia w Korei Północnej, prezentował również zalety wolności, konsumpcjonizmu i demokracji na Południu. To szkodziło reżimowi jeszcze mocniej.
"Ideologiczna i kulturowa penetracja pod kolorowym szyldem burżuazji jest jeszcze bardziej niebezpieczna niż wrogowie, którzy chwytają za broń" - grzmiała kontrolowana przez partię gazeta "Rodong Sinmun".
Kim Dzong Un musiał zareagować z najwyższą mocą. Wiedział bowiem, że niebezpieczny serial dociera do jego krainy.
Kontrabandę szmuglowano na pendrive'ach. Południowa kultura stała się towarem przemytniczym.
Tych słów używać nie wolno
Oficjalnie Północ chce uchodzić za wolną od południowych wpływów. Tajemnicą poliszynela jest jednak to, że obywatele KRLD łakną kultury sąsiadów.
- W Korei Północnej filmy to przede wszystkim partia, kraj, państwo. Tymczasem południowokoreańskie seriale dotyczyły codziennego życia, jak randkowanie, zakochiwanie się, ładne ubieranie i dobra zabawa. To mi się podobało - powiedziała w rozmowie z NPR uciekinierka z Północy, Kang Nara.
Nie tylko jej. Najdobitniej świadczy o tym fakt, że Korea Północna uchwaliła ustawę, zgodnie z którą każdy, kto zostanie przyłapany na posiadaniu lub rozpowszechnianiu południowej kultury, musi liczyć się z surową karą. Zakup pendrive'a z piracką wersją "Crash Landing on You" to w nomenklaturze reżimu popieranie reakcyjnej ideologii. A to już jedno z cięższych przewinień.
W Pjongjangu nie spodobał się jeszcze jeden fakt. Fakt, który uderzył osobiście w Kim Dzong Una.
W jednej ze scen padają słowa: "Myślisz, że jesteś generałem?". W innej słyszymy natomiast: "Kto zmarł i uczynił cię generałem?".
Pozornie niewinne. Ale nie w Korei Północnej. I nie, kiedy osadzi się je w konkretnym kontekście kulturowym.
W KRLD Kim Dzong Una często nazywa się właśnie "Generałem". Te sceny, zdaniem reżimu, miały wyśmiać przywódcę. Na dodatek były wypowiedziane w dialekcie południowokoreańskim, który podoba się złaknionym wolnej kultury mieszkańcom Północy.
Jak przekazał brytyjski dziennik "Daily Mail", powołując się na swojego informatora z Hamgyongu, obywatele KRLD, którzy weszli w posiadanie zakazanych pendrive'ów i obejrzeli serial, zaczęli używać tych cytatów.
Władze centralne, dowiedziawszy się o tym procederze, natychmiast wszczęły śledztwo. Dochodzeniu w sprawie południowokoreańskiego stylu wypowiedzi w krytyce Najwyższego Przywódcy nadano najwyższy priorytet.
I tylko trudno było ustalić, czy większym przewinieniem jest krytyka, czy może jednak użycie zakazanych słów i dialektu.
Korzystają Szwajcarzy
8 600 kilometrów.
Tyle dzieli Pjongjang od Iseltwaldu. A jednak, oddziaływanie "Crash Landing on You" jest tak silne, że pomimo upływu blisko siedmiu lat od premiery serialu, ta malutka szwajcarska wioska wciąż przeżywa oblężenie.
Część scen była bowiem realizowana właśnie tam. Dla fanów południowokoreańskiej produkcji szczególne znaczenie ma pewien malutki mostek wdzierający się łagodnie w jezioro Brienz. Odegrał on ważną rolę w romantycznej historii Yoon Se-ri i Ri Jeong-hyeoka.
Odkąd serial podbił Półwysep Koreański, azjatyccy turyści wprost zalewają Iseltwald. Chcą na własne oczy zobaczyć miejsce, w którym ich ulubieni bohaterowie przeżywali swoje perypetie. Wioska liczy sobie zaledwie 400 mieszkańców, tymczasem bywają dni, w których musi poradzić sobie z obsłużeniem nawet tysiąca przyjezdnych.
W Iseltwaldzie funkcjonuje tylko jeden, niewielki parking. Kiedy tam dotarłem, musiałem krążyć po nim dobrych kilkanaście minut, aby znaleźć dla siebie miejsce. Później pozostawało już tylko ruszyć wąską ścieżką w dół, w kierunku jeziora.
Wszędzie wokół mnie spacerowali Azjaci. Głównie Koreańczycy, ale nie tylko. Nie brakowało Chińczyków, Japończyków, Malezyjczyków, a nawet mieszkańców Bliskiego Wschodu. Ci najmocniej zakochani w serialu gotowi byli ponieść koszt 5 franków szwajcarskich, aby stanąć na malutkim pomoście.
Gmina zdaje sobie sprawę ze swojej wyjątkowości, którą zawdzięcza koreańskiej produkcji. Krótko po tym, jak turyści z Azji zaczęli masowo przyjeżdżać do Iseltwaldu, lokalny samorząd ustanowił opłatę za darmowy dotychczas wstęp na pomost.
Najpopularniejszy towar przemytniczy
Trudno jednak dziwić się tak gigantycznej popularności "Crash Landing on You". Przez krytyków, nie tylko koreańskich, serial został doceniony za rzetelność w prezentowaniu życia i zwyczajów po drugiej stronie półwyspu. Twórcy produkcji, angażując konsultantów i ekspertów, zrobili wszystko, aby uniknąć powierzchownego i stereotypowego potraktowania sąsiadów.
Podczas premierowych emisji poszczególnych odcinków w koreańskiej telewizji tvN udział w rynku osiągnął szczytowo 21,6%. To dało serialowi bezsprzecznie pierwsze miejsce w wynikach oglądalności. Bez wątpienia w utrzymaniu widzów przed telewizorami pomógł też fakt, że w tym czasie wybuchła pandemia COVID-19.
Do Korei Północnej, jako się rzekło, produkcja trafiała jako towar przemytniczy na nielegalnych pendrive'ach. Według badań przeprowadzonych przez Instytut Pokoju i Zjednoczenia Uniwersytetu Narodowego w Seulu, "Crash Landing on You" stał się najpopularniejszym południowokoreańskim serialem na Północy w historii. Ta sama instytucja opublikowała też szalenie interesujące wyniki ankiet wypełnionych przez dezerterów z reżimu. Aż połowa pytanych zadeklarowała, że będąc w Korei Północnej, potajemnie przyswajała południową kulturę, głównie poprzez filmy i seriale.
***
"Crash Landing on You" w swoim realizmie posunął się o krok dalej, niż... ktokolwiek mógłby przypuszczać. Łącznie z reżyserem.
Nieco ponad dwa lata po premierze serialu odtwórcy głównych ról wzięli bowiem ślub. Ich ekranowe uczucie przerodziło się w to najprawdziwsze. W 2022 roku powitali na świecie syna.
