Radzili, który chleb najtańszy. Tysiące Polaków wyjechało. Nikt nie pamięta

Aleksandra Suława

Aleksandra Suława

Franciszek w Haillicourt lata 90archiwum prywatne

Nikt nie przypomina, żeby w tym ferworze rekrutacji i pakowania pożegnać się z bliskimi jak należy. Tego nie trzeba uczyć; a może właśnie tego uczy się człowiek całe życie: by w odpowiednim momencie głowa, nogi, dłonie same wiedziały, co mają robić. To opowieść o pokoleniu, które urodziło się we Francji, a potem, w wyniku decyzji rodziców, przyjechało do Polski.

Franciszek z rodzeństwem (pierwszy od lewej)
Franciszek z rodzeństwem (pierwszy od lewej)archiwum prywatne
decoration
Dom w Wałbrzychu, którego polowe po przyjedzie do Polski zajęła rodzina autorki
Dom w Wałbrzychu, którego polowe po przyjedzie do Polski zajęła rodzina autorkiarchiwum prywatne
decoration
Górnicy po pracy, drugi od lewej w dolnym rzędzie dziadek autorki
Górnicy po pracy, drugi od lewej w dolnym rzędzie dziadek autorki archiwum prywatne
decoration
Aleksandra Suława - autorka książki
Aleksandra Suława - autorka książki Agnieszka Fiejkaarchiwum prywatne
decoration