Razem i szybciej. O tym, jak Open'er wzmacnia rodziny

Karol MakuratReporter

Zaczynał jako wydarzenie konkretnego pokolenia: młodego, szukającego innej rozrywki niż trzy piwa na chacie i chcącego widzieć na scenie tych wykonawców, które słucha, a nie tych, którzy przyjechali akurat na miejski koncert w okolicy. Tyle, że od tego czasu minęło… ponad 20 lat. Open’er wciąż przyciąga młodych, ale starzy wcale nie chcą z niego uciekać. I tak festiwal dojrzał do największego wydarzenia międzypokoleniowego w Polsce.

Miejsce, które pozwala zniwelować różnice

Tak bawi się publiczność w Gdyni
Tak bawi się publiczność w GdyniEwelina Eris WójcikINTERIA.PL
decoration

Młodzi i starsi

Jeden z nielicznych czterodniowych festiwali