Anna przyszła na świat 17 maja 1568 roku na zamku w Eskilstunie (dziś środkowa Szwecja) jako najmłodsze dziecko króla Szwecji Jana III Wazy i polskiej królewny Katarzyny Jagiellonki, która była córką Zygmunta Starego i Bony Sforzy. Wychowywała się Anna w otoczeniu wielokulturowym i wielojęzycznym. Płynnie posługiwała się językiem szwedzkim i polskim. Znała niemiecki, francuski, włoski i łacinę, czytała klasyków i interesowała się naukami przyrodniczymi. Kluczowym momentem w życiu Anny była śmierć jej matki w 1583 roku oraz późniejsze losy jej starszego brata Zygmunta. Kiedy w 1587 roku Zygmunt został wybrany na króla Polski, Anna postanowiła mu towarzyszyć. Mimo że w Szwecji panował luteranizm, a Katarzyna Jagiellonka wychowywała dzieci w duchu katolickim (Zygmunt III pozostał żarliwym katolikiem), Anna w wieku dojrzałym wybrała luteranizm. Wiernie trwała przy swoich przekonaniach do końca życia. Relacja łącząca Annę i Zygmunta III była niezwykle głęboka, przepełniona wzajemnym zaufaniem i miłością, co w realiach dynastycznych XVII wieku stanowiło rzadkość. Dla Zygmunta siostra była najważniejszą powierniczką, doradczynią i najbliższą osobą z lat dzieciństwa. Monarcha liczył się z jej zdaniem w sprawach politycznych, dyplomatycznych i dworskich. Wspólnie spędzali czas na królewskich dworach w Krakowie i Warszawie, a monarcha wielokrotnie stawał w jej obronie, gdy atakowali ją gorliwi katoliccy duchowni.
Osobowość i intelekt
Anna Wazówna wyróżniała się na tle współczesnych jej kobiet. Historycy i pamiętnikarze epoki opisywali ją jako osobę o wyrafinowanym smaku, niezwykłym opanowaniu i wielkiej kulturze osobistej. Była pozbawiona pychy, cechowała ją skromność połączona z majestatem należnym królewskiej krwi. Anna była humanistką w pełnym tego słowa znaczeniu. Interesowała się botaniką, medycyną, farmacją, geografią i historią. W epoce, w której wyznanie determinowało pozycję społeczną, nie uległa presji dworu krakowskiego i nie przeszła na katolicyzm, wybierając świadomie i konsekwentnie wiarę ewangelicką. Słynęła z bezinteresownej pomocy chorym i potrzebującym. Sama przygotowywała leki i maści. Działała jako mediatorka w sporach politycznych między szlachtą a monarchą, tonując porywcze nastroje i starając się szukać kompromisów.


Działalność w Polsce
Po przybyciu do Polski Anna zamieszkała na dworze królewskim, jednak rosnące wpływy kontrreformacji i niechęć katolickiego kleru do obecności protestanckiej królewny u boku monarchy sprawiły, że Anna zaczęła szukać własnego miejsca. Wyjeżdżała też kilka razy do Szwecji, by po 1598 zjechać do Polski na stałe. W 1604 roku Zygmunt III pragnąc zapewnić siostrze niezależność finansową i spokój, nadał jej starostwo brodnickie, a w 1611 roku dodano do tego starostwo golubskie. Obydwa te regiony mocno się dzięki Annie rozwinęły. Królewna przekształciła surową, krzyżacką twierdzę w Golubiu w reprezentacyjną rezydencję renesansową z charakterystyczną attyką i ogrodami. Zamek stał się miejscem spotkań uczonych, poetów i myślicieli bez względu na ich wyznanie. W Brodnicy Anna wybudowała pałac starościński (tzw. pałacyk Anny Wazówny) oraz założyła słynne ogrody botaniczne i lekarskie. Dbała o rozwój rzemiosła, infrastrukturę miejską i wspierała lokalną gospodarkę. Największym wkładem Anny w polską naukę było sfinansowanie wydania monumentalnego dzieła botanicznego - Zielnika Szymona Syreńskiego (Syreniusza). Profesor Akademii Krakowskiej pracował nad opisem ponad tysiąca roślin przez 30 lat. Gdy zabrakło środków na publikację, to właśnie Anna Wazówna przeznaczyła własne fundusze (sprzedając część swoich klejnotów), aby to pionierskie dzieło polskiej botaniki ukazało się w druku w Moguncji w 1613 roku. Sama królewna posiadała bogate zielniki i osobiście hodowała rzadkie gatunki roślin leczniczych sprowadzanych z całej Europy. Prawdopodobnie zainteresowała się zielarstwem z powodu licznych chorób, na które cierpiała. Samodzielnie przygotowywała specyfiki. Lubiła taniec i balet. Organizowała śluby swoim dwórkom. Zorganizowała wystawne przyjęcia w związku ze ślubem brata z Konstancją Habsburżanką w 1605 r. Lubiła śpiewać, na swoim dworze miała organy i inne instrumenty.
Różnice religijne
W swoich dobrach w Brodnicy i Golubiu Anna stworzyła oazę tolerancji religijnej. Dawała schronienie protestantom uciekającym przed prześladowaniami z innych części kraju i ze Szwecji (zwłaszcza po przewrocie jej stryja Karola IX w Szwecji). Finansowała protestanckie szkoły, kościoły oraz drukarnie. Stosunek społeczeństwa Rzeczypospolitej do Anny Wazówny był złożony i pełen sprzeczności. Szlachta polska i litewska ogólnie odnosiła się do niej z szacunkiem ze względu na jej pochodzenie (krew Jagiellonów) oraz niezwykłą życzliwość i kulturę. Ceniono ją jako pośredniczkę w kontaktach z monarchą. Miała duży wpływ na nominacje na dworze. Korespondowała z królewskimi urzędnikami, możnowładcami i biskupami. Jednak ze strony gorliwych kół katolickich - biskupów, jezuitów oraz otoczenia królowych (zarówno Anny Austriaczki, jak i później Konstancji Austriaczki) - spotykała ją stała niechęć. Protestantyzm siostry króla traktowano jako "zgorszenie" dla katolickiego dworu. Zwracano uwagę na fakt, że królewna odprawia nabożeństwa ewangelickie w swoich komnatach i zaprasza na nie protestanckich kaznodziejów. Postrzegano ją jako nieustępliwą. Nazywano "upartą heretyczką". Mimo to Zygmunt III nigdy nie odwrócił się od siostry. Próbował jednak - bezskutecznie - namówić ją by przeszła na katolicyzm. Gdy kler domagał się usunięcia jej z dworu, król opierał się tym żądaniom tak długo, jak było to możliwe, a gdy Anna osiadła w Brodnicy, stale utrzymywał z nią żywą korespondencję listowną i odwiedzał ją przy każdej możliwej okazji. Kilkukrotne próby wydania królewny za mąż spaliły na panewce. Kandydatami byli między innymi arcyksiążę Austrii - Ernest Habsburg, książę duński Christian oraz trzej synowcy króla Stefana Batorego - Andrzej, Stefan i Baltazar. Problemem i tu miał być protestantyzm królewny Anny, która do śmierci pozostała panną.
Pośmiertna tułaczka
Anna Wazówna zmarła po długiej chorobie 6 lutego 1625 roku na zamku w Brodnicy w wieku 56 lat. Jej śmierć była ogromnym ciosem dla króla Zygmunta III, który stracił najwierniejszą przyjaciółkę. Wówczas objawił się w pełni tragizm sytuacji religijnej w ówczesnej Rzeczypospolitej. Mimo że Anna była siostrą panującego monarchy i wnuczką Zygmunta I Starego, biskupi katoliccy oraz prymas stanowczo sprzeciwili się pochowaniu protestantki w poświęconej ziemi na Zamku Królewskim na Wawelu - w tradycyjnej nekropolii polskich władców i ich rodzin, gdzie spoczywali jej przodkowie i gdzie później miał spocząć sam Zygmunt III Waza. Katolicki kler nie wyraził zgody nawet na pogrzeb w warszawskich kościołach. W efekcie ciało Anny zostało zmumifikowane i przez 11 lat spoczywało niepochowane w jednej z komnat zamku w Brodnicy, czekając na rozwiązanie sporu polityczno-religijnego. W wyniku wojennej zawieruchy grób królewny sprofanowano w roku 1629. Skradziono wówczas królewskie klejnoty. Zygmunt III Waza zmarł w 1632 roku i został pochowany z wielką pompą w kryptach katedry wawelskiej w Krakowie, wśród swoich królów-przodków. Pogrzebem ciotki zajął się bratanek Anny - nowy król - Władysław IV Waza. Postanowił znaleźć dla niej godne miejsce pochówku. Wybór padł na luterański wówczas Toruń. W 1636 roku - jedenaście lat po śmierci - wyprawiono Annie uroczysty pogrzeb państwowy o charakterze protestanckim. Wzięli w nim udział przedstawiciele rodów Radziwiłłów, Rejów czy Potockich. Król Władysław IV przebywał wówczas za granicą. Reprezentował monarchę wojewoda wileński - Krzysztof Radziwiłł. Król nie wziął udziału w pogrzebie z uwagi na różnice wyznaniowe. Szczątki Anny Wazówny złożono w specjalnie wybudowanym barokowym Mauzoleum, dobudowanym do kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Toruniu. Pośmiertne losy Anny nie kończyły się jednak na XVII wieku. W 1994 roku naukowcy z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu przeprowadzili ekshumację jej szczątków. Przeprowadzono szczegółowe badania antropologiczne i medyczne, które potwierdziły m.in. jej deformację kręgosłupa (wynikającą z wady postawy od dzieciństwa) oraz stan zdrowia przed śmiercią. Miała też rzadką wadę genetyczną polegającą na wgłębieniu się kości podstawy czaszki do wewnątrz. Wywoływała ona chroniczne, potężne bóle głowy, lęki oraz silne napięcie mięśniowe. Po przeprowadzonych przez naukowców badaniach, w tym samym roku odbył się ponowny, ekumeniczny pogrzeb Anny Wazówny, w którym uczestniczyli przedstawiciele kościołów katolickiego i ewangelickiego, oddając spóźniony hołd tej niezwykłej postaci.
Dziedzictwo
Anna Wazówna pozostaje jedną z najbardziej fascynujących i jednocześnie niedocenianych kobiet doby polskiego i szwedzkiego renesansu oraz baroku. Mimo trudności, jakim musiała stawiać czoła z powodu swojego wyznania - potrafiła wykorzystać swoją pozycję na dworze oraz królewskie urodzenie do prowadzenia działalności na rzecz rozwoju kultury i nauki. Jej życie to przykład niezłomności przekonań, głębokiej fascynacji nauką i siły więzi rodzinnych, które pomogły jej przetrwać w trudnej rzeczywistości tamtej epoki. Dzisiaj pamięć o Annie Wazównie żywa jest w Golubiu-Dobrzyniu, Brodnicy i Toruniu - miejscach, którym poświęciła wiele lat swojego życia.
