Te znaki terroryzują pasażerów. Autobusy znikają na wakacje

Zdaniem ekspertów wykluczenie komunikacyjne ogółem się pogłębia, lecz niektóre gminy walczą, by transport zbiorowy był jednak dostępnyDawid Tatarkiewicz/EAST NEWSEast News

Jeśli mieszkańcy podkarpackiego Dobieszyna nie zdążą na autobus po szóstej rano, na następny czekają całą dobę. To jedno z wielu miejsc, gdzie na wakacjach tnie się rozkłady jazdy - bez gwarancji, że połączenia wrócą wraz z pierwszym wrześniowym dzwonkiem w szkołach. Jednak pasażerowie być może cieszą się, że w ogóle coś jeździ. - Turyści na Mazurach, Podlasiu czy w Bieszczadach bywają zaskoczeni "zapisami" na transport publiczny i dzwonieniem, czy kurs istnieje - mówi Olga Gitkiewicz, autorka książki "Nie zdążę". A Bartosz Jakubowski z Klubu Jagiellońskiego dodaje: - W miastach również oszczędza się w lecie.

Autobus tylko o szóstej rano. Wrócić można po 23 godzinach

Bez wiat i odjazdów na wakacjach. Przystanki w wielu małych miejscowościach latem świecą pustkami
Bez wiat i odjazdów na wakacjach. Przystanki w wielu małych miejscowościach latem świecą pustkamiAgencja Wschod / FORUMAgencja FORUM
decoration

Drogie bilety i rekompensata. Tak zarabia się na kursach szkolnych

Auto często staje się koniecznością, by dostać się z miasta nawet do pobliskiej wsi
Auto często staje się koniecznością, by dostać się z miasta nawet do pobliskiej wsiWiktor KazaneckiArchiwum autora
decoration
Po upadku PKS-ów w ich miejscu nierzadko brakuje konkurencji oferującej podobną siatkę połączeń.
Po upadku PKS-ów w ich miejscu nierzadko brakuje konkurencji oferującej podobną siatkę połączeń.Adam StaskiewiczEast News
decoration

Transportowe sukcesy. Wystarczyło wziąć mapę