Ujawnia ciemne strony sław. To kolejny film, w którym pokazała sekrety

Łukasz Adamski

Łukasz Adamski

Kadr z filmu "Priscilla"American Zoetrope - The Apartment - Fremantle/Collection ChristoEast News

Sofia Coppola po raz kolejny daje nam wiwisekcję ciemnej strony sławy i blichtru. Najpierw w "Marii Antoninie", a teraz w "Priscilli" oglądamy przejmującą samotność ikony będącej niewolnikiem swoich czasów. Kino Coppoli mocno koresponduje z twórczością Pablo Larraína, który o samotności ikonicznych kobiet XX wieku opowiadał w swoich ostatnich obrazach. To ciekawe, że oboje wywodzą się z establishmentu i o samotności skrywanej za maską możnych tego świata mogą wiedzieć więcej.

"Nie ona jedyna"

Punkty wspólne

W kontrze do systemu

Wybić się na niezależność