​W gorsecie moralności

Ewelina Karpińska-Morek

PixabayINTERIA.PL

Skąd się bierze moralność? Mamy jej ziarno w sobie, gdy przychodzimy na świat, czy też dajemy się wcisnąć w gorset zasad, który pozwala nam utrzymać pion i funkcjonować w grupie? A co, jeśli sznurki zostaną poluzowane? Złapiemy oddech czy stracimy równowagę? No i co, jeśli zdecydujemy się przymierzyć inny, pasujący do zupełnie innych okoliczności?

My, zwierzęta

Ziarno moralności

Uważam, że większość ludzi, nawet bardzo małe dzieci, współodczuwają, przejawiają skłonność do pomagania. Nie odchodzą, kiedy inne dziecko płacze. Dla większości ludzi nasza natura to bycie dobrym. Nie sprawdza się to jedynie w przypadku psychopatów, którzy nie posiadają genu empatii, nie doświadczają czyjegoś cierpienia.

Poturbowani egoiści

Targ moralności

Bohater, ofiara i sprawca

Kultury z trójkąta

INTERIA.PL
decoration