W wagonie znajduje się kranik. Podróżował siecią najszybszych pociągów

Wnętrze chińskiego pociągu Jakub ŻelepieńArchiwum autora

Spoglądam na monitor zawieszony nad moją głową. Wiem, czego się na nim spodziewać - wszak przygotowałem się do tej podróży - ale te trzy znaki, które teraz widzę na żywo, przemawiają do mnie jakoś mocniej niż na wszystkich blogach i vlogach, które przewertowałem. 349. Oto prędkość pociągu, w którym siedzę. 349 km/h! Jeszcze dziwniej robi się, kiedy wstaję z miejsca i idę przez cały wagon do toalety. Nic się nie trzęsie, nie rzuca na boki. A przecież pędzimy szybciej niż bolidy F1. - W naszym myśleniu czas to pieniądz. Warto maksymalnie poprawić efektywność podróży i zaoszczędzić czas - mówi mi moja chińska rozmówczyni.

Szybki pociąg stojący na peronie nowoczesnego dworca, wokół którego pasażerowie z walizkami przygotowują się do wejścia lub opuszczają skład.
Stacja kolejowa Jakub ŻelepieńArchiwum autora
decoration
Ekran informacyjny w pociągu pokazujący aktualną prędkość 349 km/h, godzinę 19:17, datę 27 maja 2025 roku oraz informację o następnej stacji Shijiazhuang, obok zdjęcie krajobrazu z torami kolejowymi i polami.
Zapowiedź nadjeżdżającego pociągu Jakub ŻelepieńArchiwum autora
decoration