Widmo plagi głodu. Czy mamy się czego obawiać?

Marek Sławiński

Marek Sławiński

Congerdesign z Pixabay domena publiczna

Nie grozi nam brak żywności, bo Polska produkuje więcej, niż konsumuje. I to się w najbliższych latach nie zmieni - mówi prof. Jakub Piecuch, kierownik Katedry Ekonomii i Gospodarki Żywnościowej Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. - Problemem jest jednak rosnąca cena czynników produkcji – pasz i nawozów, które rolnicy z czasem mogą przestać kupować. To prowadzi z kolei do mniejszych plonów. Czeka nas wówczas problem z dostępem do taniej żywności, co może spowodować powrót głodu, którego świat w tej skali nie widział od XX wieku. To także impuls do ogromnych ruchów migracyjnych, na które Europa nie jest przygotowana - dodaje. Z kolei propaganda Kremla dotycząca odpowiedzialności za brak jedzenia może zbuntować ludność Afryki przeciwko Zachodowi.

"Kryzys żywnościowy dotknie 220 mln osób"

Dlaczego Rosja to robi?

Putin szuka źródeł dochodu

Czy powinniśmy się martwić o własne zasoby?

Jaki jest powód wysokich cen żywności?