Widzowie tęsknią za legendarnym serialem. Powstaje jego następca

Kadr z filmu "Pingwin"HBO Maxmateriały prasowe

Któż za nim nie tęskni? Brutalny, a równocześnie troskliwy dla rodziny. Z zimną krwią mordujący własnych kolegów, ale potrafiący do łez wzruszać się kaczuszkami w basenie. Prawdziwy Tony Soprano, czyli James Gandolfini, niestety już nigdy nie wróci. Ale zaskakująco dużo z niego możemy odnaleźć w postaci z Batmana, czyli Oswaldzie Cobblepocie, głównym bohaterze serialu "Pingwin", właśnie emitowanego przez HBO.

Wszystko przez te mamy

Uliczny Nietzsche

Ojciec chrzestny to ściema

Kasa czy władza