Żałoba ojca

Paulina Eliza Godlewska

Paulina Eliza Godlewska

123RF/PICSEL

"Czasem mówię do niej, czasem tylko patrzę na grób i na skaczące ogniki w zniczach, zdarza się, że szlocham. I za każdym razem puszczam w powietrze pytania: Emi, gdzie jesteś? Kto mi Cię zabrał i dlaczego? Czy jesteś tam bezpieczna i szczęśliwa?", "Mam przed oczami tylko kilka obrazów: biała trumna, sukienka, w którą była ubrana Gabi i dalej już nic...", "Kiedy w Warszawie wyły syreny, Lidia odeszła do Nieba... Tęsknię za nią bardzo, ale wierzę, że kiedyś się spotkamy".

"Biała trumna, sukienka..."

"Czułem, że każda ciąża skończy się tragedią"

"To był koniec"

To był koniec. Zdołałem tylko powiedzieć do ratownika: "Ale, jak to?" i paść na kolana. Marta podeszła z kocykiem i owinęła nagie ciałko naszej córeczki.

Dzień, w którym zwolnił świat

"Kiedy w Warszawie wyły syreny, Lidia odeszła do Nieba..."

Kiedy w Warszawie wyły syreny, Lidia odeszła do Nieba...

Jak pomóc ojcu po stracie dziecka?

Zamiast dobrych rad