​Zbigniew Mikołejko: Ani tyrania, ani władza rozszalałego pospólstwa

Prof. Zbigniew Mikolejko, BrwinówAdam TuchlińskiEast News

Skutek prawicowego i lewicowego myślenia autorytarnego jest taki sam. Chodzi o anihilację pewnych obszarów naszego doświadczenia, życia i pamięci. Trzeba więc robić wszystko, aby istniało centrum. Chodzi o złoty środek w sensie arystotelesowskim: ani tyrania, ani władza rozszalałego pospólstwa, ani autorytaryzm, ani ochlokracja. Kaczyński odkrył, że są w Polsce wielkie społeczności, które cierpią na brak znaczenia, i sprawił, że poczuły się ważne. Opozycja nie potrafiła tego zrobić i dlatego jest tu, gdzie jest. Musi więc odwołać się do innych wzorców. Np. mit AK ma swoje mocne zakorzenienie i najlepiej potrafi z niego korzystać Trzaskowski - mówi prof. Zbigniew Mikołejko, filozof i historyk religii, kierownik Zakładu Badań nad Religią Instytutu Filozofii i Socjologii PAN.